W 1689 roku John Farquharson z Inverey zaatakował zamek, a pożar poważnie go uszkodził. Był to epizod pierwszego powstania jakobickiego, wcześniejszy od okresu znanych z późniejszej historii koszar rządowych. Podejmowano próby napraw, jednak znaczna część budynku pozostawała ruiną jeszcze w XVIII wieku. Dzisiejsza uporządkowana elewacja kryje więc historię przerw, zniszczeń i odbudowy. Zachowana forma nie jest po prostu nietkniętym dziełem budowniczych z pierwszej kampanii.
Farquharsonowie nabyli Braemar w 1732 roku. W 1748 rząd wydzierżawił zamek na potrzeby garnizonu, a przebudowa nadała założeniu znaczną część obecnego wyglądu obronnego. Przy pracach uczestniczył John Adam, związany z Board of Ordnance. Załamany mur zewnętrzny pozwalał obserwować podejścia pod różnymi kątami; zmieniono również górne wieżyczki. Obwód wojskowy i siedemnastowieczny dom wieżowy pochodzą z odmiennych etapów, choć dziś tworzą wspólną i łatwo rozpoznawalną kompozycję.
Różnicę najlepiej dostrzec podczas spokojnego obejścia. Najpierw prześledź niski mur otaczający zamek, a następnie spójrz na wyrastający ponad nim dom. Obie formy współpracują wizualnie, lecz powstały w innym czasie i odpowiadały na inne potrzeby. Wewnątrz dolne kondygnacje zachowują wiele z układu koszar, górne natomiast pokazują charakter dziewiętnastowiecznej rezydencji. Przejście przez budynek prowadzi między wojskową organizacją przestrzeni a prywatnym życiem rodziny, które wymagało wygody i miejsca na przyjmowanie gości.
Po okresie garnizonowym Farquharsonowie przystosowali zamek do zamieszkania. Regionalny rejestr archeologiczny wiąże tę zmianę z 1832 rokiem; dalsze prace prowadzono w połowie stulecia. Kominki, dekoracyjne sztukaterie i umeblowane pokoje należą do historii domowego komfortu oraz gościnności. Warto poświęcić im tyle samo uwagi co żelaznej kracie wejściowej i sklepionym pomieszczeniom. Te ostatnie łatwo przyciągają wzrok, ale nie wyjaśniają samodzielnie wszystkich funkcji budynku ani sposobu, w jaki zmieniali go kolejni mieszkańcy.
Badania przyniosły również mniej widowiskowy szczegół. Podczas nadzoru archeologicznego w 2007 roku odkryto między domem a murem studnię lub cysternę. Późniejszy budynek wiktoriański przykrywał ten obiekt, który może pochodzić z okresu garnizonu. Interpretacja pozostaje przypuszczeniem, lecz odkrycie zwraca uwagę na zaopatrzenie w wodę. Za efektowną architekturą kryły się codzienne obowiązki: utrzymanie mieszkańców, przygotowanie jedzenia i zapewnienie zapasów. Bez nich ani warownia, ani wygodny dom nie mogłyby sprawnie funkcjonować przez kolejne sezony.
W 2007 roku lokalna społeczność podjęła działania na rzecz przyszłości zamku i ochrony jego kolekcji. Ta opieka pozostaje ważną częścią współczesnego zwiedzania. Stanowi następny rozdział użytkowania, a nie próbę cofnięcia wszystkich pomieszczeń do jednej daty. Zostaw czas na drobne przedmioty i ślady domowego życia, nie tylko na zdjęcie elewacji. Najciekawszy obraz Braemar łączy siedzibę myśliwską, zniszczoną warownię, rządowe koszary i rodzinny dom, którego dalsze trwanie zależy dziś także od zaangażowania ludzi związanych z miejscowością.
Spójrz również na wejście i sposób połączenia schodów z kolejnymi piętrami. To pozwala odczytać budynek jako użytkowany dom, którego charakter zmieniał się wraz z mieszkańcami.