Aktualne standardowe ceny wstępu z oficjalnej strony rezerwacji. Dzieci poniżej 5 lat wchodzą bezpłatnie; ceny i zasady otwarcia mogą się zmieniać.
01 / HISTORIA
Zamek, który warto odkryć.
Ścieżka opada, morze otwiera się przed oczami i nagle Dunnottar pojawia się na skale wyglądającej niemal jak odcięta od reszty Szkocji. Zamek robi pierwsze wrażenie, zanim jeszcze dotrzesz do jego bramy.
Wewnątrz zachowały się pozostałości małego świata: wieża, kaplica, budynki mieszkalne oraz miejsca, w których gotowano, przechowywano zapasy i przeczekiwano zagrożenie. Najsłynniejsza przygoda wiąże się ze szkockimi insygniami królewskimi—oraz ucieczką, podczas której nie trzeba było ratować samego zamku.
Dlaczego warto wyjść poza słynne zdjęcie?
Widok z drogi dojściowej jest wspaniały, ale nie pokazuje, jak wiele budynków mieści się na cyplu. Za wejściem Dunnottar okazuje się zespołem zabudowań, a nie pojedynczą wieżą. Drzwi kadrują morze, a pozbawione dachów pomieszczenia zaczynają wyglądać zaskakująco domowo.
Widoki na morze przyciągają jako pierwsze, ale warto zostać dłużej i dokładnie zwiedzić ruiny. Podejście w drodze powrotnej jest częścią wyprawy, dlatego zostaw sobie dość sił, by nie kończyć wizyty wyścigiem z czasem.
Skarb, którego oblegający nigdy nie znaleźli
W latach 1651–1652 w Dunnottar ukrywano Honours of Scotland—szkocką koronę, miecz i berło—podczas gdy siły Cromwella zagrażały krajowi. Uchronienie insygniów przed przejęciem stało się ważniejsze niż obrona któregokolwiek pomieszczenia.
Regalia potajemnie wyniesiono i ukryto w kościele w Kinneff. W centrum opowieści o ich ocaleniu stoją Elizabeth Douglas i Christian Fletcher. Relacje różnią się co do sposobu, w jaki przedmioty opuściły zamek, dlatego nie należy udawać, że możemy odtworzyć każdy krok tej słynnej akcji.
Mając to w pamięci, spójrz na klify i wąskie podejście. Miejsce zbudowane do kontrolowania ruchu straciło swój najważniejszy ładunek niemal niezauważenie.
Lew nad Morzem Północnym?
Historia publikowana przez sam zamek wspomina oswojonego lwa związanego z George’em Keithem, 5. hrabią Marischal. Nazwa Lion’s Den zachowuje pamięć o tym niezwykłym epizodzie.
To zaskakujący szczegół w miejscu pełnym szkockiego wiatru i słonej bryzy. Potężne rody gromadziły nie tylko kosztowne meble—egzotyczne zwierzę mogło równie wyraźnie jak okazała budowla świadczyć o bogactwie i rozległych kontaktach.
Beta
AberdeenshireZamek Huntly
AberdeenshireZamek Kildrummy
AberdeenshireZamek Braemar