Kolejni Sinclairowie, hrabiowie Caithness, rozbudowywali rezydencję przez wiele pokoleń. Dziedzińce, wieża i budynek bramny tworzyły części jednego gospodarstwa, którego układ ograniczało wyjątkowo wymagające podłoże. Patrząc na wąskie rozdzielenia między nimi, łatwo zrozumieć, skąd wzięła się dawna interpretacja dwóch zamków. Najwięcej wyjaśnia jednak śledzenie zmieniających się wejść, murów i pomieszczeń, zamiast nadawania każdej grupie budynków odrębnej tożsamości.
Podwójna nazwa wiąże się również z formalnym przemianowaniem w początkach XVII wieku. Zmiana zatwierdzona przez parlament nie musi oznaczać powstania całkowicie nowego zamku. To istotne w miejscu, gdzie dokumenty, przebudowy i późniejsze nazewnictwo często łączono w jedną uproszczoną historię. Zachowana siedziba zestawiała kontrolowane podejścia z pomieszczeniami odpowiadającymi pozycji hrabiów. Położenie na klifie nie wykluczało wygody, reprezentacyjności ani starannie urządzonych wnętrz dla gospodarzy oraz ich gości.
Jedna z najciemniejszych tradycji dotyczy Johna, noszącego tytuł Master of Caithness, i jego ojca, czwartego hrabiego. Popularne wersje mówią o śmierci więźnia po podaniu solonej wołowiny bez wody. Tymczasem dokumenty omówione przez archeologów wspominają ucieczkę Johna z zamkowego uwięzienia w 1575 roku. Samo pozbawienie wolności ma mocniejszą podstawę niż sensacyjny opis jego końca. Ten ostatni należy przedstawiać jako późniejszą tradycję, bez dopisywania pewnej daty ani dokładnego czasu trwania kaźni.
Ostrożności wymaga również historia wojskowego użytkowania i zniszczenia. W latach pięćdziesiątych XVII wieku zamek zajmował garnizon parlamentarny. Z tą obecnością powiązano odkryte warstwy archeologiczne. Podczas późniejszego sporu o hrabstwo opowieści o ruinie zaczęły łączyć się z rzekomym niszczycielskim bombardowaniem. Raport archeologiczny nie znalazł potwierdzenia takiego wyjaśnienia. Listy z 1680 roku opisują zniszczone zabudowania oraz zabieranie drewna, tworząc mniej widowiskowy obraz rozbierania i opuszczania siedziby.
Morze pozostaje ważną częścią doświadczenia tego miejsca. Tam, gdzie pozwala wyznaczona trasa, zatrzymaj się i spójrz wstecz na mury. Różnice poziomów, przewężenia i nagłe urwania skały pomagają odczytać układ skuteczniej niż sama odległa sylwetka. Brak dachów odsłania niektóre relacje między pomieszczeniami, lecz inne zaciera. Warto poświęcić czas na oba rodzaje obserwacji: rozpoznawanie tego, co przetrwało, i zauważanie miejsc, których dawnej postaci nie da się pewnie odtworzyć.
Program konserwatorski Clan Sinclair Trust, wsparty badaniami archeologicznymi, służył stabilizacji ruin i poprawie dostępu, a nie budowie wyobrażonej kompletnej twierdzy. World Monuments Fund umieścił obiekt w swoim programie Watch w 2002 roku. Współczesne ścieżki i zabezpieczenia tworzą kolejny rozdział historii zamku. Korzystaj z aktualnie udostępnionej trasy, pozwalając, aby krajobraz i zachowane szczegóły prowadziły opowieść. Siła tego miejsca wynika ze spotkania niezwykłego położenia, ambitnej rezydencji i przeszłości, której obraz nadal jest doprecyzowywany. Uważne zwiedzanie nie wymaga rozstrzygania każdego sporu; wymaga dostrzeżenia różnicy między śladem materialnym, dokumentem a atrakcyjną tradycją. Szczególnie pomocne jest porównanie widoku od strony podejścia z ujęciem pokazującym morze za murami. W pierwszym dominuje układ wejścia, w drugim wyraźniej widać ograniczenia skalnego podłoża. Oba spojrzenia uzupełniają się, zamiast przedstawiać dwa różne zamki.