Datowanie komplikuje kamienna płyta herbowa przeniesiona z zamku nad wejście pobliskiego domku. Jej napis odczytywano różnie, najczęściej wskazując około 1590 lub 1592 roku. Martin Coventry omawia również możliwość późniejszej zmiany widocznych cyfr. Bezpieczniej zatem umieszczać główną zachowaną zabudowę pod koniec XVI stulecia, niż przedstawiać jeden odczyt jako pewny rok ukończenia całej rezydencji. Płyta pozostaje ważnym świadectwem, ale wymaga interpretacji i nie rozstrzyga wszystkich pytań dotyczących budowy.
Saltcoats lepiej opisywać jako rezydencję dziedzińcową niż typowy dom wieżowy na planie litery L. Pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze otaczały otwartą przestrzeń pośrodku. W najbardziej efektownej zachowanej części zaokrąglone dolne narożniki przechodzą wyżej, dzięki kamiennym wspornikom, w formy prostokątne. Górne partie łączy łuk. Zestawienie tych elementów nadaje ruinie wyjątkową sylwetkę, a zarazem pokazuje, że architektura miała komunikować pozycję gospodarzy.
Otwory strzelnicze świadczą o znaczeniu bezpieczeństwa, lecz same nie dowodzą historii wielkich oblężeń. Omówienie badań Davida Sowerby’ego przez Dunbar History Society podkreśla stosunkowo skromne zabezpieczenia oraz naśladowanie wyglądu budynku bramnego. To ważne rozróżnienie: reprezentacyjność i codzienne potrzeby mieszkańców mogły współistnieć z obronnością, nawet jeśli mury nie były przygotowane na długotrwały ostrzał artyleryjski. Warto obserwować proporcje okien oraz ich relację do strzelnic.
Codzienną pracę przypomina zachowana sklepiona komnata należąca do skrzydła przy dziedzińcu. Duży kominek jest podstawą interpretowania jej jako kuchni, choć dokumentacja konserwatorska słusznie pozostawia tutaj zastrzeżenie. Pobliski zrujnowany gołębnik uzupełnia obraz zaplecza majątku. Zamiast oglądać te elementy osobno, spróbuj dostrzec ich wzajemne położenie. W ten sposób łatwiej wyobrazić sobie funkcjonującą siedzibę, bez przypisywania konkretnym pomieszczeniom niepotwierdzonych użytkowników albo wydarzeń.
Późniejsze opracowania prowadzą dzieje własności przez rodziny Menzies i Hamilton. Saltcoats pozostawał zamieszkany jeszcze na początku XIX wieku, zanim częściowa rozbiórka około 1820 roku znacznie ograniczyła zabudowę. Dzisiejszy stan wynika więc zarówno z usuwania materiału, jak i późniejszego niszczenia. Popularna miejscowa tradycja mówi, że jeden z Livingstone’ów otrzymał ziemię za zabicie niebezpiecznego dzika. Opowieść można zachować jako tradycję, ale nie jako udokumentowane wyjaśnienie nabycia majątku.
Zamek wraz z gołębnikiem jest chroniony jako scheduled monument SM776. Starszy wpis na listę budynków zabytkowych usunięto w 2017 roku, ponieważ obiekt nadal obejmowała ta forma ochrony; nie oznaczało to utraty wartości historycznej. Z dozwolonych punktów obserwacji porównaj wysoką fasadę z niższymi resztkami dziedzińca i otwartym otoczeniem. Siłą Saltcoats jest kameralne spotkanie z dawną wiejską rezydencją. Braki w murach zachęcają do uważnego patrzenia, lecz nie upoważniają do dopisywania bitew, królewskich wizyt ani pewnych funkcji wszystkich wnętrz. Pozostawienie części pytań otwartych pozwala lepiej docenić to, co rzeczywiście przetrwało. Przyjrzyj się także temu, jak wysokie partie zamykają widok na dziedziniec. Ta zmiana perspektywy pomaga odróżnić efekt reprezentacyjny od rzeczywistego układu domu. Nie trzeba wchodzić do zniszczonych komnat, aby dostrzec różnicę między fasadą, niższym zapleczem i przestrzenią pozostawioną pomiędzy nimi. Dobrze zachować tę ostrożność również podczas interpretowania zdjęć ruin.