Średniowieczny obwód sięgał dalej po wyspie, niż sugeruje dzisiejsza zwarta bryła. Badania odsłoniły potężne fundamenty murów oraz ślady budynków i działalności poza zrekonstruowanymi pomieszczeniami. Później użytkowany obszar zmniejszył się, jednak dokładna kolejność zmian nie została ostatecznie wyjaśniona. Spacer po dostępnych punktach widokowych przypomina, że widoczne mury nie wyznaczają całego zasięgu dawnej warowni.
Zamek silnie związał się z rodami Mackenzie i MacRae. Jego późniejsza tożsamość klanowa jest dobrze znana, ale archeologia przybliża również innych mieszkańców: ludzi przygotowujących jedzenie, obrabiających metal, grających w gry i dbających o domostwo. Znaleziska pokazują, że na wyspie żyło znacznie więcej osób niż sam garnizon. Takie świadectwa pozwalają lepiej wyobrazić sobie przestrzenie ukryte dziś pod ukończoną atrakcją turystyczną.
Niezwykłym znaleziskiem jest rzeźbiony przyrząd do układania włosów, zwany gravoir, wykonany z poroża jelenia szlachetnego. Wiąże się z modą rozpowszechnioną w średniowiecznej Europie. Przedstawiona na nim postać w kapturze trzyma książkę, lecz jej tożsamość pozostaje niepewna. Nie należy nazywać jej stanowczo konkretnym świętym ani właścicielem przedmiotu. Pionki do gier i pozostałości obróbki metalu uzupełniają obraz odpoczynku oraz wyspecjalizowanej pracy. Pokazują różne oblicza życia w miejscu, które często sprowadza się do jednego romantycznego widoku.
Na początku XVIII wieku stary zamek był już w złym stanie. W 1719 stronnicy jakobiccy wykorzystywali go jako bazę zaopatrzeniową; przebywali tu także żołnierze hiszpańscy. Brytyjskie okręty ostrzelały pozycję, a następnie wojsko zdobyło i wysadziło warownię. Zniszczenie należało do powstania z 1719 roku, a nie do późniejszej kampanii zakończonej pod Culloden. Ruiny długo pozostawały charakterystycznym elementem krajobrazu, zanim przekształcono je w zadaszony zamek, który jest dziś tak łatwo rozpoznawalny.
W latach 1912–1932 podpułkownik John MacRae-Gilstrap prowadził wielką odbudowę, z udziałem architekta George’a Mackiego Watsona i Farquhara MacRae’a. Historic Environment Scotland opisuje rezultat jako swobodną interpretację, włączającą zachowane średniowieczne fragmenty budowli. Most i grobla są częścią współczesnej drogi do zamku. Opowieści łączące rekonstrukcję ze snem lub osobistą wizją należą do jej romantycznej tradycji; nie powinny sugerować, że ukończony budynek z pewnością odtwarza każdy utracony średniowieczny szczegół.
Obecnie właścicielem zamku jest Conchra Charitable Trust, a odbudowany budynek jest zabytkiem kategorii A. Wartość tego dziedzictwa obejmuje zarówno wcześniejsze pozostałości, jak i późniejszy wysiłek ich odtworzenia. Zanim skupisz się na fotografii mostu, obejrzyj szerzej wyspę i odróżnij ciągłość krajobrazu od przemian architektury. Najciekawsza wizyta łączy trzy historie: średniowieczne władztwo, gwałtowne wydarzenia 1719 roku i nowoczesną rekonstrukcję, która pomogła stworzyć jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrazów Szkocji. Odkrycia archeologiczne dodają czwartą, cichszą perspektywę: codzienne życie ludzi za murami.